niedziela, 23 września 2012

zawieszam

ZAWIESZAM BLOGA ..! NIE MAM NA RAZIE SIŁY ... NIE WIEM KIEDY ODWIESZĘ,TO SIĘ JESZCZE OKAŻE....NA RAZIE WAS ŻEGNAM NA NIE OKREŚLONY CZAS ;cc .

wtorek, 4 września 2012

Sierpniowe po południe, niby dzień jak każdy inny.
On miał 17 wiosen,więc od tego zacznijmy.
Zawsze był uśmiechnięty,biedny ale lubiany.
Przez to na ławce przed blokiem siedział ze swymi kumplami.
W szkole nie miał problemów ze słabymi stopniami,
miał dziewczynę,którą kochał, życie chciał brać garściami.
Nikt z jego rodziny się nie spodziewał takiej zmiany ,
lecz nowotwór złośliwy pokrzyżował mu plany.
Noce spędzone w szpitalu, ciągłe chemioterapie,
toczył walkę z samym sobą,lecz to wszystko na marne.
Bóg mu przeciął nić życia,więcej nie było dane,
on gdy opuszczał powieki przed oczami miał mamę.
Noce spędzone w szpitalu,ciągłe chemioterapie,
toczył walkę z samym sobą,lecz to wszystko na marne.
Bóg mu przeciął nić życia,więcej nie było dane,
mimo pragnienia życia musiał odejść stąd na stałe.

Druga strona medalu,

 Młoda kobieta z mężem,
piętro niżej w tym szpitalu cieszą się syna nadejściem.
Mały jest zdrowy i silny,myślą kim w przyszłości będzie
od najmłodszych lat chcą mu dawać co tylko zechce.
Dali hajs i rozpustę,bo on nie chciał nic więcej.
Pomineli bezpieczeństwo,syn wpadł w dilerów ręce.
Raz zatańczył z dragami i chciał tańczyć coraz częściej.
Zaczął brać na plecy,wmawiał sobie ''jakoś to będzie''.
Nie był świadomy tego, w jakim gównie tu grzęźnie .
Kumple się odwrócili,bo miał długów coraz więcej.
Został z tym sam jak palec,nie miał a na kogo liczyć.
Wciągnął krechę do nosa ,krzyknął ''pieprzę to życie !''.
Miał w piwnicy starą linę,pewnie co zrobił wiecie.
Związał pętlę na szyi i zapomniał o świecie.
Mógł żyć dalej lecz był tchórzem nie chciał walczyć o siebie.
Mógł żyć dalej lecz był tchórzem nie chciał walczyć o siebie.


26 600, samobójców sala,
Jeden walczy tu o życie,drugi odda je od zaraz.
Szanuj ziomek swoje życie i sam nigdy go nie rujnuj.
Nawet gdy wiatr w oczy wieje ty na nogach twardo stój tu.

...

poniedziałek, 3 września 2012

Teraz będzie już tylko gorzej bo zaczęła się szkoła. Już nie wytrzymuję. Dlaczego nawet na rozpoczęciu roku muszą mnie wyzywać ? Mam dosyć.

sobota, 1 września 2012

łaaał ,fajny obrazek...













Jest mi źle.Mam okropne schizy.I jeszcze to poczucie samotności, smutek... Nie wiem co mam ze sobą zrobić.Boje się, coś ze mną jest nie tak. Nie potrafię się jakoś ogarnąć, moje oczy są spuchnięte od ciągłego płaczu.W dodatku jeszcze w poniedziałek zaczyna się szkoła..Nie chcę. Ciągle się czegoś boje, chwilami nawet nie wiem czego. Śmierć jest już blisko. Czuję,że niedługo się tu pojawi nawet nie będę musiał nic robić. Tylko poprostu usnę i już więcej się nie obudzę. 

Jeszcze takie dwie piosenki :
 
chyba tyle wystarczy bo kompletnie nie wiem co pisać..